GLOBALIZACJA.XMC.PL

Zjawiska istotnie wplywajace na polityke panstw na Swiecie...

:: Czy globalizacja zniszczy tożsamość narodów, czy raczej poszerzy granice wolności jednostek?

NAJBARDZIEJ podstępne ataki na globalizację nie dotyczą gospodarki, problemów społecznych, etnicznych, a przede wszystkim kulturalnych. Argumenty w tej kwestii ujawniły się okazji starć w Seattle w 1999 r. i zostały powtórzone ostatnio w Davos, Bangkoku i Pradze. Oto one:.
Zniknięcie granic narodowych w świecie już zjednoczonym przez rynek będzie śmiertelnym ciosem dla kultur lokalnych i narodowych, dla tradycji, nawyków, obyczajów i mitów, które stanowią o tożsamości każdego państwa narodowego i każdego regionu.
Ponieważ świat nie jest w stanie przeciwstawić się inwazji produktów kultury pochodzących z krajów rozwiniętych – a ściśle mówiąc ze Stanów Zjednoczonych, jedynego supermocarstwa – nieuchronną tego konsekwencją jest to, że kultura Ameryki Północnej zdominuje w końcu wszystko, zuniformizuje świat i zniszczy różnorodną florę jego kultur. W ten sposób wszystkie inne narody, nie tylko najsłabsze utracą swoją duszę, swoją tożsamość i staną się w XXI wieku niczym więcej tylko koloniami, karykaturą stworzoną według norm kulturowych nowego imperializmu, który nie tylko opanuje świat dzięki swej potędze wojskowej finansowej oraz przodującej nauce, także narzuci innym swój język, sposób myślenia, wierzenia, swoje rozrywki, a nawet sny. Ten koszmar czy negatywna utopia – świat, który z powodu globalizacji traci swoją różnorodność językową i kulturalną i zostaje kolonizowany przez Stany Zjednoczone. Podsycana niechęć supermocarstwa ta mania prze­śladowcza ujawnia się również w kra­ch bogatych o starej kulturze. Najbardziej znanym przypadkiem jest Francja i Japonia, gdzie często zdarzają się sądowe kampanie w obronie narodowej tożsamości kulturowej, której zagraża globalizacja. Bardzo wielu intelektualistów niepokoi możliwość, że ojczyzna Montaigne’a, Kartezjusza, która przez długi czas dyktowała prawa w dziedzinie mody i sztuki, myśli i kuchni, może paść ofiarą inwazji McDonald’sa, pizzy Hut, kentucky fried chicken, roca, rapu, karaoke, hollywoodzkich filmów, dżinsów, sneakersów i T-shirtów. Te obawy kazały hojnie wspomagać narodową kinematografię, a nawet dyskutować nad tym, czy kina nie powinny obowiązkowo wyświetlać pew­nej liczby filmów krajowej produkcji i czy nie należy ograniczyć importu filmów amerykańskich. I właśnie, dlatego władze niektórych francuskich miast postanowiły karać grzywną za rekla­my, w których język Moliera jest zanieczyszczony anglicyzmami (przecha­dzając się ulicami Paryża, musimy jednak stwierdzić, że ta bitwa została przegrana).

Czytaj wiecej »

:: Czy globalizacja prowadzi do powstania kultury globalnej?

Na początku lat dziewięćdziesiątych procesy społeczne w skali międzynarodowej wydawały się klarowne: globalizacja, w tym – a może przede wszystkim – kultury, wydawała się nie tylko przesądzona, ale także jawiła się jako megatrend, który tłumi wszystkie inne, tak jak to miało miejsce w przypadku modernizacji, która była postacią westernizacji świata i w drugiej połowie XX w. objęła cały glob, i któ­ra mimo lokalnych załamań rozprzestrzeniała się we wszystkich kręgach kultu­rowych.
Do objaśniania dzisiejszej postaci świata i przyszłych megatrendów nie wy­starczy, zatem prosty schemat jednowektorowej globalizacji kultury w wersji ?końca historii”. Nie ma jednej dominującej siły, która określałaby jednoznacznie kierunek wypad­kowej. Globalizacja w kulturze to nie tylko ?macdonaldyzacja świata”, jak uj­muje to George Ritzer. Kultura globalna przenika kultury lokalne, w wyniku, czego powstają nowe konfiguracje, mamy do czynienia z kolonizacją i oporem, homogenizacją, a także lokalnymi hybrydycznymi formami i tożsamościami. Globalizacja ?produkuje” zarówno hybrydyczność, jak i wielość, jest, więc fe­nomenem występującym na różnych poziomach rodzącym współpracę, napięcia i konflikty oraz najróżniejsze przepływy.

Reakcje kultur lokalnych na globalizację

Podział na bogatych i biednych to jak podział na dwie rasy. Znany finansi­sta Jacques Attali przewiduje, że na świecie wyłoni się kilkudziesięciomilionowa superklasa nomadów dysponująca środkami łączności, produkcji i około miliardowa podklasa szukających szans przeżycia. Reszta to będzie ubożejąca klasa średnia, odbiorca kultur)’ masowej, mięso ar­matnie pop kultury.
Historia zmian społeczno-kulturowych zna wiele wzorców reakcji zasta­nych kultur na inwazję nowej kultury. Wiele interesującego materiału empi­rycznego dostarczają w tym względzie procesy modernizacji świata zacofanego. Podobnie z licznymi scenariuszami mamy do czynienia w przypadku kultury globalnej. Od tego, jakie wzorce ostatecznie się wyklarują, zależeć będzie w niemałym stopniu postać świata w nadchodzącym stuleciu – kształt ładu świa­towego i global governance. Do najczęściej analizowanych wariantów należą:

Pełna akceptacja kultury globalnej, czyli prosta adaptacja. Zmiana zatryumfuje nad ciągłością. Odnosi się to zwłaszcza do młodych ludzi otwar­tych na zmiany i chłonnych nowych stylów życia, zafascynowanych konsump­cją, słowem: podatnych na jej efekt demonstracyjny. Jest to potężna siła globa-lizująca. Jak wykazały bowiem badania zawartości hipermarketów w różnych krajach świata, połowa produktów pochodzi z tych samych trans narodowych korporacji, dostarczających tych samych symboli. Indyjski producent filmowy opisuje przejmowanie zewnętrznych form kulturowych przez młodych Hindusów oglądających filmy amerykańskie: nie tylko ubiorów, ale także sposobu chodzenia. Płynie stąd uzasadnione podejrzenie, że wraz z tymi formami przejmowane są idee i elementy światopoglądu. Kulturoznawcy dostrzegają w tym czynnik generacyjny: przemożną dążność ludzi młodych do wyzwalania się z tradycjonalnych kultur, ciągłą potrzebę de konstruowania i rekonstruowania swojej tożsamości. W warunkach multifreedom i multichoice, jakich dostarcza świat konsumpcji, zmiana tożsamości ma olbrzy­mi wpływ na zachowania jednostek, a w konsekwencji społeczeństw. Gdyby Burundyjczycy czy Ruandyjczycy byli społeczeństwami konsumpcyjnymi, to prawdopodobnie nie doszłoby tam do rzezi etnicznych, wybuchu atawistycznej nienawiści plemiennej. Ten argument ma jednak słaby punkt: jak można zmienić w konsumentów młodych ludzi skazanych na nędzę i frustrację, którą wyzwala w nich efekt demonstracyjny konsumpcyjnego stylu życia i sprzężony z nim efekt naśladownictwa.

Czytaj wiecej »

:: Globalna kultura i globalne zarządzanie. Czy istnieje geokultura?

Zagadnienie ?geokultury” nie może być rozpatrywane w oderwaniu od in­nych sfer:, jeśli zmienia się geopolityka czy geoekonomia, to geokultura nie mo­że pozostać ta sama i taka sama. Kultura w polityce zagranicznej odgrywała od bodaj stu lat rolę ?czwartego filaru” czy ?trzeciej sceny” (die dritte Buehne,jak to określali Niemcy). Związane to było z hierarchią kultur: istniały kultury cen­tralne i peryferyjne (tak jak państwa centralne i peryferyjne, choć ranga kultu­rowa nie zawsze pokrywała się z politycznym, militarnym czy ekonomicznym potencjałem danego państwa) i te pierwsze oczywiście dyskontowały swą centralność.
Centralne kultury zachodnioeuropejskie: niemiecka, portugalska, francuska, angielska dostarczały wartości raczej uniwersalnych niż globalnych. Stawia się niekiedy znak równości między jednymi a drugimi, lecz nie wydają się one tożsame. Wytworowi kultury nadajemy miano uniwersalności ze względu na ważność skali przeszłości (upamiętnienie), teraźniejszości i przyszłości (źródło inspiracji, niedościgły wzór, klasyczność). Kulturę globalną kwalifikujemy zaś przede wszystkim ze względu na jej zasięg w mediach i natychmiastową obecność (?teleobecność”). Twórczość Bacha jest uniwersalna, ale nie można powiedzieć, że jest globalną.
Najważniejsza zmiana w zakresie geokultury polega dziś na tym, że wielkie kultury narodowe nie rządzą już obiegiem kultury w skali światowej. Co prawda duże państwa narodowe nadal utrzymują swe aparaty ?dyplomacji kulturalnej” (choć coraz mniej na nie wy­dają), ale jej wpływ na obieg kultury jest minimalny, to jest raczej wierzchołek góry lodowej; pod powierzchnią znajdują się potężne ekonomiczne mechani­zmy, które dyktują reguły gry. Hierarchiczną relację: kultury centralne-kultury peryferyjne zastąpiła relacja: kultura globalna-kultury lokalne, przy czym kul­tura lokalna oznacza zarówno kulturę narodową, jak i regionalną, najkrócej mówiąc – kulturę tożsamościową. Dominacja centralnych kultur narodowych przekładała się przede wszystkim na politykę zagraniczną, w mniejszym stop­niu na efekty ekonomiczne, handlowe.

Czytaj wiecej »

:: Możliwości globalizacji i zagrożenia jakie niesie

Ład ekonomiczny końca XX wieku stwarza wiele możliwości krajom roz­wijającym się i innym aktorom globalnej sceny gospodarczej. Redukcje barier celnych w handlu międzynarodowym umożliwiły wielu krajom przyjęcie stra­tegii proeksportowych. W istocie dla małych i średnich państw, mających ograniczone rynki wewnętrzne, produkcja skierowana na zewnątrz jest szansą na szybki wzrost gospodarczy. Kraje, którym udało się utrzymać długofalowe tempo wzrostu w wysokości 7%, 8% i więcej procent w skali rocznej, wybrały otwartą i liberalną strategię rozwoju, w której eksport rósł w tempie wyższym niż PKB. Tak było w Azji Południowo-Wschodniej aż do ostatniego kryzysu, w Chinach od połowy lat siedemdziesiątych oraz w Chile od połowy lat osiem­dziesiątych.
Globalizacja stwarza możliwości potencjalnie szybkiego wzrostu produkcji, dobrobytu społecznego i poprawy warunków życia ludności. Inną korzyścią jest dostęp do zróżnicowanych dóbr konsumpcyjnych, nowych technologii, metod zarządzania i wiedzy, a także do systemu instytucji, które sprawdziły się w innych miejscach.
Globalizacja niesie ze sobą także napięcia w krajach zintegrowanych z go­spodarką światową. Jednym z negatywnych zjawisk jest rozprzestrzenianie się wszelkiego rodzaju kryzysów na przykład azjatyckiego i rosyjskiego w latach 1997-1998. Taki mechanizm przenoszenia się negatywnych konsekwencji mo­że oznaczać spadek eksportu i/lub zmiany realnych cen towarów (ropy nafto­wej, miedzi, drewna). Gospodarki, których dochody z eksportu i z tytułu obcią­żeń fiskalnych uzależnione są od kilku podstawowych produktów, mogą być szczególnie narażone na szok. Tak było w Meksyku, Indonezji, Ekwadorze. Wenezueli i Rosji, gdy spadały ceny ropy naftowej, a także w Chile, gdy spadły ceny miedzi. Podobnie sytuacja przedstawia się na rynkach finansowych. Wy­soce zintegrowane rynki wykazują tendencję do przenoszenia globalnych, re­gionalnych lub lokalnych ?wstrząsów” finansowych znacznie szybciej niż w przeszłości, kiedy stopień integracji tych rynków był znacznie niższy. Czytaj wiecej »

:: Globalizacja i rozwój gospodarczy

Globalizacja i rozwój gospodarczy będą miały podstawowe znaczenie w nadchodzącym XXI wieku. Jakie szansę i zagrożenia niesie ze sobą globalizacja? Czy zjawisko to stwarza rzeczywiście szansę krajom średnio i słabo rozwi­niętym? Wiadomo, bowiem, że globalizacja jest wielką szansą dla krajów, które prowadzą dobrą politykę gospodarczą, to znaczy mają przejrzyste i zdrowe finanse publiczne, niskie podatki, przedsiębiorstwa nie mieszają się do bieżącej polityki. Innymi słowy, globalizacja sprawia, że premiowana jest dobra polityka gospodarcza, a karana zła.
W połowie lat dziewięćdziesiątych wiele krajów ogarnęła powszechna eu­foria, co do potencjalnych korzyści z globalizacji (wyrazem tego była na przy­kład sesja ministerialna UNCTAD w Midrand – RPA). Globalizacja była po­strzegana jako zjawisko dające ludzkości wręcz historyczną szansę poprawy warunków bytu. Powszechnie oczekiwano dynamicznego wzrostu udziału kra­jów rozwijających się w przyspieszonym rozwoju gospodarki świata. Już od połowy lat osiemdziesiątych w około 1/8 tych krajów nastąpił znaczący postęp gospodarczo-społeczny. Jednak w zdecydowanej większości krajów odnotowa­no stagnację, powiększały się nierówności dochodowe i rosło niezadowolenie społeczne. W poszczególnych krajach średnio i słabo rozwiniętych postęp był wyraźnie zróżnicowany (duży w krajach azjatyckich w tym Japonii, niewielki w krajach laty­noskich i praktycznie żaden w krajach afrykańskich).
Kryzysy finansowe w latach 1996-1999 w znacznym stopniu przekreśliły {lub zahamowały na kilka lat) postęp nawet w krajach azjatyckich. Globalna niestabilność finansowa spowodowała gwałtowne pogorszenie sytuacji i zablo­kowanie procesów rozwojowych w krajach odnoszących wcześniej sukcesy gospodarcze. Paradoksalnie najbardziej na kryzysie ucierpiały kraje dość do­brze zintegrowane z gospodarką globalna, zwłaszcza kraje Azji Południowo-Wschodniej. Tam też kryzys walutowy i finansowy szybko przemienił się w niektórych przypadkach w głęboki kryzys gospodarczy i społeczny, na przykład w Indonezji, gdzie spadły dochody dużych grup społecznych, nastąpił wzrost bezrobocia i ubóstwa, pogorszyły się warunki zdrowotne, odnotowano skróce­nie okresu nauki w szkole, degradację środowiska itd. Według opinii sekretarza generalnego UNCTAD Rubensa Ricupera przyczyną tego stanu rzeczy była nie tylko słabość zarządzania państwem, ale także nadmierna otwartość na gospo­darkę światową, a może raczej brak umiejętności zarządzania tą otwartością.

Czytaj wiecej »

:: Zjawisko globalizacji

Od końca lat osiemdziesiątych światową literaturę ekonomiczną zdomino­wały poglądy liberalne. Powszechnie oczekiwano, że dzięki działaniu nieskrę­powanych mechanizmów rynkowych nie tylko kraje uprzemysłowione utrwalą swój dobrobyt, ale także kraje średnio i słabo rozwinięte wkroczą na ścieżkę szybkiego i trwałego wzrostu gospodarczego. Przede wszystkim osiągnięcia eksportowe krajów azjatyckich były najlepszą rękojmią dla tego typu poglą­dów. W połowie lat dziewięćdziesiątych szybko postępująca globalizacja świadczyła z jednej strony o słuszności tej teorii, z drugiej zaś stawała się gwa­rantem ?trwania” nowych paradygmatów rozwoju.
Z globalizacja wiążą się liczne nieporozumienia, ponieważ bardzo często używając tego pojęcia ma się na myśli różne rzeczy. Globalizacja jest wyni­kiem rozwoju sił wytwórczych i postępującej internacjonalizacji życia gospo­darczego. Jest procesem wieloczynnikowym, który rozwijał się w przyspieszo­nym tempie, zwłaszcza w ciągu ostatnich 10-15 lat.

Wśród tych czynników można między innymi wymienić:

rozwój globalnej gospodarki (stały wzrost eksportu towarów i usług oraz przepływu kapitałów, liberalizacja światowych rynków finansowych, de regulacja prawa antytrustowego oraz proliferacja fuzji i przejęć firm, pojawienie się globalnych rynków konsumenckich oraz globalnych marek firmowych),
pojawienie się nowych podmiotów na scenie globalnej (korporacji wielo­narodowych), które integrując swoją produkcję i marketing zdominowały pro­dukcję światową; Światowej Organizacji Handlu (WTO) – pierwszej wielostronnej organizacji mogącej zmuszać rządy poszczególnych państw do re­spektowania określonych reguł; organizacji pozarządowych; regionalnych blo­ków integracyjnych oraz ugrupowań koordynujących politykę ekonomiczną i zagraniczną (na przykład G-7);
nowe reguły i normy postępowania (pro rynkowa polityka gospodarcza i demokratyczne systemy rządzenia w coraz większej liczbie państw, coraz po­wszechniejsze respektowanie praw człowieka, konsensus w sprawie celów i działań na rzecz rozwoju, rosnąca świadomość w sprawie zagrożeń ekologicz­nych świata, poszanowanie własności intelektualnej itd.);
nowe środki komunikacji międzynarodowej (Internet, komunikacja elek­troniczna i powszechne posługiwanie się komputerami, faks i telefony komór­kowe, szybsze i tańsze środki transportu itd.).

Czytaj wiecej »

:: Globalizacja ?z ludzką twarzą”

Nie można postrzegać globalizacji w oderwaniu od kwestii społecznych. Ne­gatywny wpływ tego procesu na sprawy społeczne, w szczególności na pogłębianie się różnic pomiędzy biednymi a bogatymi, jest przyczyną licznych wystąpień przeciwników globalizacji. Na różnych forach międzynarodowych wielokrotnie podkreślano, iż nie należy postrzegać globalizacji tylko w kontekście wolnego handlu, ale również dostrzegać społeczne implikacje tego procesu. Zaczęto mówić o globalizacji ?z ludzką twarzą”. Globalizacja z ludzką twarzą powinna się charakteryzować silnym kierowaniem na szczeblu globalnym, regionalnym, narodowym i lokalnym. Sprzyjałoby ono zachowaniu korzyści z globalizacji troszcząc się jednocześnie o człowieka i środowisko na­turalnie. Taka globalizacja powinna się rozwijać wokół wspólnych wartości, ta­kich jak poszanowanie życia, wolność, sprawiedliwość, równość i tolerancja, wyznaczanych przez Kartę Narodów Zjednoczonych i Powszechną Deklarację Praw Człowieka18. W tym celu UNDP proponuje przyjęcie programu mającego na celu zapewnienie człowiekowi w dobie globalizacji wszechstronnego roz­woju. Program ten skoncentrowałby się na siedmiu podstawowych wyzwa­niach, z których każde wymaga podjęcia przez społeczność międzynarodową konkretnych działań. Do wyzwań tych zalicza się między innymi:

wzmocnienie działań na rzecz rozwoju człowieka i przystosowanie ich do nowych realiów światowej gospodarki,
redukcję zagrożeń wynikających z finansowej wrażliwości gospodarek przez wyeliminowanie finansowej niestabilności i doprowadzenie do większej przejrzystości działalności instytucji finansowych,
podjęcie działań w celu zwalczania zagrożeń bezpieczeństwa człowieka przez wyeliminowanie przestępczości międzynarodowej, ochronę środowiska naturalnego, oraz poszanowanie i promowanie praw człowieka w przedsiębior­stwach wielonarodowych, w tym poprzez tworzenie kodeksów postępowania, które miałyby za zadanie ochronę praw pracowniczych,
zlikwidowanie nierównowagi w strukturach globalnego kierowania i stworzenie bardziej zwartego systemu przez włączenie do niego krajów rozwi­jających się, przedsiębiorstw wielonarodowych i przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego,
zbudowanie bardziej spójnej i demokratycznej struktury globalnego kie­rowania w XXI wieku; obejmowałoby to miedzy innymi wzmocnienie i rozsze­rzenie Organizacji Narodów Zjednoczonych przez stworzenie drugiej izby Zgromadzenia Ogólnego, w której zasiadaliby przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego, oraz utworzenie światowej agencji do spraw środowiska.

Czytaj wiecej »

:: ONZ wobec wyzwań globalizacji

ONZ wobec wyzwań globalizacji

Na początku lat dziewięćdziesiątych pytano, jak będzie wyglądał nowy po­rządek międzynarodowy, który wyłoni się po upadku bipolarnego układu kon­frontacji międzyblokowej. Obecnie można stwierdzić, iż ten nowy ład kształtuje się pod presją globalizacji. Jest to zjawisko obejmujące swym zasięgiem niemal wszystkie sfery życia człowieka, począwszy od gospodarki, finansów przez ry­nek pracy, sprawy społeczne, komunikację, aż po kulturę i edukację.
Globalizacja nie jest zjawiskiem nowym, sięga, bowiem XIX wieku i wielkiej rewolucji przemysłowej. Niewątpliwie proces ten nabrał szczególnego tempa w ostatnich latach. Przyczyn przyspieszenia jest wiele, między innymi ogromne tempo rozwoju technologicznego, a także gospodarczego generowanego głównie przez takie czynniki, jak znoszenie barier celnych, zwiększenie wymiany han­dlowej, przepływ kapitału i wzrost inwestycji zagranicznych. Szybki rozwój technologiczny i gospodarczy sprawił, iż mamy do czynienia ze stale pogłębia­jącymi się współzależnościami. Wzrost tych współzależności spowodował większą wrażliwość gospodarek poszczególnych państw na wszelkie wahania światowego rynku kapitałowego, sprawił także, iż bardziej oczywiste stały się zależności pomiędzy handlem, sprawami społecznymi, środowiskiem natural­nym a bezpieczeństwem. Według opinii znanego amerykańskiego ekonomisty Lestera C. Thurowa naszą rzeczywistość kształtuje światowy rynek kapitałowy. Może on doprowadzić państwo do bankructwa w ciągu kilka godzin. Takie procesy wskazują ewidentnie na erozje roli państwa, coraz większą marginali­zację rządów. Powodują też wzrost niepokoju społecznego. Obywatele są nie­ufni wobec zachodzących zjawisk. Nieufność wzrasta, gdy okazuje się, iż wybrani przez nich przedstawiciele mają również ograniczony wpływ na procesy globalizacji, ponieważ dzieją się one poza kontrolą rządów.
Czytaj wiecej »

:: Próby zapewnienia skuteczności regulacji międzynarodowej przez spójność polityki ekonomicznej

Globalizacja nie jest prostą kontynuacją internacjonalizacji gospodarki światowej, ponieważ tworzy zasadnicze zmiany w jej strukturze i sposobie funkcjonowania. Pojęcie internacjonalizacji zakła­dało, że gospodarki narodowe i podmioty gospodarcze działają w ramach wła­snego terytorium. Mimo rosnącej integracji możliwe było oddzielanie sfery krajowej od sfery międzynarodowej. Wpływ procesów międzynarodowych na gospodarkę krajową był modyfikowany przez istnienie skutecznych struktur, instytucji i polityk. Obecnie punktem odniesienia jest gospodarka globalna, o rosnącym stopniu autonomii, której ewolucja jest w mniejszym stopniu zależna od państwa niż od prywatnych podmiotów, czego dowiodły regionalne kryzysy finansowe.
Stały wzrost potęgi korporacji trans narodowych, ich wpływu na gospodarkę światową oraz siły przetargowej w relacjach z państwem narodowym rzutuje także na suwerenność państwa i musi zostać uwzględniony w zagranicznej po­lityce ekonomicznej. Zmiana układu sił miedzy nowymi aktorami sceny global­nej tworzy ponadnarodową rzeczywistość, która, zdaniem wielu, wymyka się spod kontroli. Coraz bardziej widoczna niesterowalność obecnego systemu wiąże się w zatraceniem przez wiele grup społecznych systemów wartości, które uprzednio zapewniały im spójność i zdolność dostosowawczą bez podwa­żania podstaw ładu społecznego.
Oceniając globalizację za pomocą takich czynników, jak: reakcje na nią, obawy społeczne, nieporadność rządów, inercja organizacji międzynarodo­wych, wielość wzajemnie znoszących się koncepcji końca dekady i ich stosun­kowo nikłe odbicie w praktyce międzynarodowej, można postawić tezę, że znajduje się ona we wczesnym etapie.
W integrującej się gospodarce światowej polityka handlowa, finansowa, gospodarcza, społeczna, ochrony środowiska i współpracy rozwojowej mają w coraz większym stopniu wymiar globalny i coraz silniej na siebie wzajemnie oddziałują w ramach tzw. współ­zależności problemów (interdependence of issues). Rosnąca ?płynna autono­mia” wielu obszarów, ewoluujących w dużym stopniu niezależnie od siebie oraz odpowiadających za nie agend rządowych powoduje, że zachowania, a niekiedy nawet formalne zobowiązania państwa w stosunkach międzynarodo­wych w wielu dziedzinach nie są zbieżne, a problemy koordynacji coraz trud­niejsze.
Sporną kwestią jest często zapowiadany spadek znaczenia państwa narodo­wego w erze globalizmu, a co najmniej znacznie zmniejszony udział, w ?cyberprzestrzeni”, będącej w coraz większym stopniu areną międzynarodowej kon­kurencji. Ma to nastąpić na skutek minimalizacji zaangażowania państwa w gospodarkę w wyniku dalszej liberalizacji, prywatyzacji, de regulacji i cięć bu­dżetowych oraz usuwania wszelkich ograniczeń dla wolnej gry sił rynkowych.
Zasadnicze pytanie brzmi, jak zapewnić efektywność nowych instytucji, zachowując jednocześnie spójność społeczną. Zdaniem Druckera właściwym rozwiązaniem, zwłaszcza w gospodarce opartej na wie­dzy, jest wyłonienie silnego i sprawnie funkcjonującego sektora społecznego.
Charakter współzależności między państwami określi przede wszystkim zmiana relacji między państwem a społeczeństwem, która powinna zaowocować zmianą sposobu organizacji wewnętrznej i zarządzania. O roli państwa w gospodarce przesądzać będzie, zatem nie tyle udział sektora publicz­nego, ile sposób organizacji stosunków między państwem, rynkiem i społeczeń­stwem obywatelskim. Wypływa stąd zasadniczy wniosek o potrzebie dalszego umacniania demokracji i praw człowieka oraz pełniejszego uwzględniania w polityce wewnętrznej i zagranicznej ekonomicznych i społecznych aspektów globalizacji. Oznacza to, że agencje i instytucje o podstawie narodowej będą ostatecznie musiały dojść do porozumienia z nowymi, coraz ważniejszymi siłami komer­cyjnymi, religijnymi i obywatelskimi o szerszym zasięgu, jeżeli nie chcą cał­kowicie utracić swego znaczenia lub być zastąpione nowymi instytucjami za­rządzania globalnego.
Przyjmując, że międzynarodowa współzależność relatywnie zmniejszyła możliwości państwa, a przede wszystkim skuteczność tradycyjnych krajowych instytucji i narzędzi polityki, niezbędne jest poszerzenie horyzontów pojmowania interesu narodowego w warunkach globalizacji i regionalizacji oraz wbudowania wymiaru międzynarodowego do przekształcanych instytucji państwo­wych. Wymogiem chwili jest też potrzeba podnoszenia jakości instytucji międzynarodowych, zwiększenia ich wiarygodności oraz przejrzystości decyzji i działań. Powinny one prowadzić do takich regulacji międzynarodowych, które nie przekroczyłyby zdolności słabszych partnerów do ich realizacji, zapewniały rzeczywistą wzajemność korzyści, przejrzystość zasad, instytucji i polityki oraz uwzględniały w większym stopniu społeczne konsekwencje globalizacji.
Umiędzynarodowienie regulacji i umocnienie instytucji współpracy wielo­stronnej pozostają nadal ważnymi dziedzinami działalności rządów w obliczu problemów globalnych, takich jak ochrona środowiska, zwalczanie przestęp­czości, migracje, zapobieganie epidemiom, ochrona praw człowieka, bezpie­czeństwo żywnościowe. Skuteczność tej współpracy zależy jednak od tego czy uda się wypracować nowy sposób utrzymania rozsądnej równowagi między państwami, firmami i konsumentami.
Ponieważ międzynarodowa współzależność relatywnie zmniejszyła możli­wości państwa, a przede wszystkim skuteczność tradycyjnych krajowych in­stytucji i narzędzi polityki, niezbędne jest poszerzenie horyzontów pojmowania interesu narodowego w warunkach globalizacji i regionalizacji oraz wbudowa­nia wymiaru międzynarodowego do przekształcanych instytucji państwowych. Zasada suwerenności musi być dostosowana do świata o większych powiązaniach, do świata w stanie globalizacji. Wymogiem chwili jest też potrzeba podnoszenia jakości instytucji międzynarodowych, zwiększenia ich wiarygod­ności oraz przejrzystości decyzji i działań. Powinny one prowadzić do takich regulacji międzynarodowych, które nie przekraczałyby zdolności słabszych partnerów do ich realizacji, zapewniały rzeczywistą wzajemność korzyści, przejrzystość zasad, instytucji i polityki oraz uwzględniały w większym stopniu społeczne konsekwencje globalizacji.
Podstawą nowego podejścia jest większa determinacja w walce z ubóstwem, poszukiwanie spójności polityki oraz uzgodnienie regulacji międzynarodowych, możliwych do realizacji przez słabszych partnerów, za­pewniających wzajemne korzyści, przejrzyste zasady, instytucje i polityki oraz uwzględniających w większym stopniu społeczne konsekwencje globalizacji. Podejście to zakłada, że globalizacja może być dobrem wspólnym, pozbawio­nym elementów autodestrukcji, którą mogłaby ludzkości przynieść ekstrapola­cja negatywnych trendów w powstającym systemie światowym, jeżeli nie byłby on zdolny do samoregulacji.
Coraz częściej, również w kołach rządowych, akcentuje się potrzebę stero­wania siłami globalizacji, aby utrzymać jej, w sumie pozytywny, bilans dla rozwoju ludzkości. W dokumentach programowych Unii Europejskiej uznano, że globalizacja otwiera nowe możliwości rozszerzenia i dywersyfikacji wymiany handlowej, wzrostu inwestycji i rozwoju nowych technologii, co przyniosło już znaczący wzrost gospodarczy wielu krajów i rosnącą zamożność ich społeczeństw. Jed­nocześnie proces globalizacji zaczął w coraz szerszym stopniu nabierać cha­rakteru wyłączającego, pogłębiając jeszcze bardziej istniejące nierówności pomiędzy państwami, regionami i grupami społecznymi. Zauważalna, zdaniem Komisji Europejskiej, erozja podstawowych mechanizmów demokratycznych, nierównomierność w podziale korzyści wynikających z globalizacji, marginali­zacja ekonomiczna i społeczna wielu krajów, zwłaszcza najbardziej zacofa­nych, oraz rosnące zagrożenia dla procesu zrównoważonego rozwoju postawiły społeczność świata i Unię wobec wyzwań, którym sprostanie wymaga zmian strategii działania.
Komisja zwraca szczególną uwagę na konieczność aktywnego uczestnictwa Unii w procesie reformowania międzynarodowej architektury finansowej, kon­sekwentnego integrowania z nią państw rozwijających się oraz tworzenia wa­runków zrównoważonego rozwoju. Ważnym zadaniem w tej mierze jest, w opinii autorów programu Unii, praca nad określeniem podstawowych zasad (ground rules), których stosowanie umożliwiałoby rzetelny podział korzyści płynących z procesu globalizacji. Dotyczy to zwłaszcza takich obszarów, jak: konkurencja, standardy o charakterze społecznym i ekologicznym oraz inwe­stycje.

Czytaj wiecej »

:: Próby wzmocnienia międzynarodowych instytucji finansowych.

Globalizacja poddaje trudniejszej, nie zawsze zwycięskiej, próbie istniejące instytu­cje międzynarodowe. Sprostanie wyzwaniom, jakie niosą ze sobą zmiany w dziedzinie gospodarczej i zmiany społeczne, a także degradacja środowiska naturalnego wymaga skuteczniejszej międzynarodowej współpracy, a niejedno­krotnie również tworzenia zupełnie nowych struktur. Wyniki przyniosły starania o umocnienie międzynarodowych regulacji i instytucji finansowych.
Szersze dostrzeganie zagrożeń, jakie stwarza autonomizacja rynków finan­sowych i kapitałowych wobec realnej sfery gospodarczej w poszczególnych krajach i w skali międzynarodowej zrodziło liczne propozycje działań zarad­czych, formułowane także w kręgach pozarządowych. Większość z nich została zgłoszona lub powtórzona podczas ubiegłorocznego szczytu w Davos, które­go temat (odpowiedzialna globalizacja) i przebieg odzwierciedlał przekonanie, że najmniej odpowiedzialnym zachowaniem polityków byłoby pozostawienie spraw ich własnemu biegowi. Skala zagrożeń, ograniczoność środków, biedna polityka MFW, ograni­czona skuteczność działań interwencyjnych Funduszu oraz programów pomocowych Banku Światowego zainicjowały szeroka debatę nad stworzeniem ?nowej architektury finansowej” i zwiększenia kontroli nad przepływami kapitałowymi.
Zapoczątkowana ona została na gruncie poszukiwań wspólnych rozwiązań, które mogłyby ograniczyć zasięg i tempo rozprzestrzeniania się kryzysów fi­nansowych i nie dopuścić do ich przekształcenia się w światową recesję. Pro­pozycje rządów europejskich, zwłaszcza Niemiec, wprowadzenia znaczących zmian w istniejącym systemie, zmierzające do zwiększenia stopnia kontroli nad międzynarodowymi przepływami kapitałowymi napotkały opór Stanów Zjed­noczonych i nie zostały przyjęte. Spotkania pozwoliły na postawienie ważnych pytań o kształt ?nowej architektury” oraz na sporządzenie katalogu proponowanych działań oraz spraw wstępnie uzgodnionych. Należał do nich w szczególności postulat zapewnienia większej przejrzystości systemów i operacji finansowych, a także budowy sys­temów wczesnego ostrzegania przed zjawiskami kryzysowymi i działań pre­wencyjnych. W spotkaniach uczestniczyli ministrowie finansów i prezesi banków centralnych, przedstawiciele władz narodowych odpowiedzialnych za stabilizację głównych międzynarodowych centrów finansowych, przedsta­wiciele międzynarodowych instytucji finansowych oraz międzynarodowych gremiów regulacyjnych i nadzorczych, a także eksperci komitetów banku cen­tralnego. Celem spotkań jest koordynacja wysiłków podejmowanych przez wspomniane instytucje w celu wspierania międzynarodowej stabilizacji finan­sowej, poprawy funkcjonowania rynków oraz redukcji ryzyka.
Duży wkład w umacnianie stabilności międzynarodowego systemu finan­sowego mają działania podejmowane przez instytucje systemu z Bretton Woods i inne tj.; na przykład Komitet do spraw Nadzoru Bankowego w Bazylei, Międzynarodowa Organizacja Komisji Papierów Wartościowych. Międzynarodowe Zrzeszenie Nadzoru Ubezpieczeniowego, a zwłaszcza prace OECD na rzecz ustanowienia międzynarodowych kodeksów i standardów w kluczowych obszarach, w tym przejrzystości, rozpowszechniania danych i po­lityki wobec sektora finansowego.
Elementem realizowanych już zmian w architekturze finansowej jest ini­cjatywa oddłużeniowa, która wiąże się z preferencyjnym traktowaniem w handlu krajów najmniej rozwiniętych. MFW i Bank Światowy przedstawiły w 1996 r. inicjatywę ma­jącą na celu redukcję zadłużenia zagranicznego tych krajów do możliwego do utrzymania poziomu i w rozsądnie krótkim czasie. Oprócz tego program kre­dytów dostosowawczych przekształcono w program redukcji ubóstwa i wspierania wzrostu gospodarczego (Poverty Reduction and Growth Facility, PRGF), dzięki czemu zwalczanie ubóstwa stało się głównym elementem programów pomocy MFW dla krajów najbiedniejszych. Realizacja tych programów będzie pożądanym krokiem w kierunku popra­wy sytuacji tych krajów i zapoczątkowania procesu ożywienia gospodarczego. Dyskusje na temat międzynarodowej architektury finansowej toczą się również w łonie Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Świato­wego. Ich ważnym elementem są próby ponownego określenia roli i sposobu funkcjonowania obu organizacji.

Prace MFW nad ?nową architekturą” obejmują:
przejrzystość, międzynarodowe standardy i oceny wrażliwości krajów na kryzysy;
umacnianie systemów finansowych (doskonalenie nadzoru nad rynkami finansowymi, skuteczna współpraca pomiędzy MFW a Bankiem Światowym, wzmocnienie analiz wrażliwości i podatności sektora finansowego na kryzysy):
większe zaangażowanie sektora prywatnego w zapobieganie kryzysom fi­nansowym oraz w ich rozwiązywanie (między innymi poprawa dialogu pomię­dzy kredytodawcami a kredytobiorcami);
Kolejne spotkania mają na celu określenie kolejnych zadań, do których zalicza się wzmocnienie roli nadzo­ru wspierającego racjonalną, aktywną politykę, zmniejszenie wrażliwości fi­nansów poszczególnych krajów na kryzysy oraz wdrażanie uzgodnionych w skali międzynarodowej kodeksów i standardów finansowych, podjęcie stosownych kroków sprzyjających angażowa­niu sektora prywatnego w zapobieganie i rozwiązywanie kryzysów.

« Poprzednie Tematy

Psy husky Pianino Opis Rybki CV Wzor Metale Zastosowanie Japonia Gospodarka Psy Rottweilery